Brzeskie Towarzystwo Miłośników Zwierząt - Przytulisko Przytul Psisko - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5

272016
marca
Hera, Hit, Toran i Kamil za Tęczowym Mostem :(

Pozostaną w pamięci wolontariuszy, którzy walczyli o ich życie do samego końca [*]



 photo Aaa_zpsynb27ch2.png

Dodane przez: Czakenzo


32015
marca
Adopcje i aktualności

W ostatnim czasie, ku naszej radości, do nowych domów trafiło kilka psiaków :)
Jednym z takich szczęściarzy stał się Dolf. W przytulsiku zdystansowany wobec obcych osób - w nowej rodzinie szybko się zaaklimatyzował i obecnie lata już z zabawką co widać na zdjęciach jakie dostaliśmy :D



Szczęście miała także Zorka :) Fakt ten jest dla nas tym bardziej świetną wiadomością, zważywszy na okoliczności w jakich suczka do nas trafiła. Wychudzony i smutny pies przemienił się w zdrowego i radosnego tak szybko, że nawet nie zauważyliśmy :D A teraz ma już nowych właścicieli i dom :)

Do adopcji trafił już też cały miot T :) Zyczymy szczeniaczkom i ich opiekunom wielu lat spędzonych razem i powodzenia w wychowaniu klusek :D

Dodane przez:


62015
lutego
Znaleziony beagle i adopcja Szczotka

W Zwanowicach (okolice Brzegu) znaleziono starszą sukę rasy Beagle. Błąkała się tam od poniedziałku. Ma tatuaż w uchu ale niestety nie jesteśmy w stanie go odczytać. Suczka obecnie przebywa w Przytulisku



Szczotek kilka dni temu został adoptowany i wyruszył w podróż aż do Warszawy, gdzie od teraz będzie mieszkał. Podobno trochę łobuzuje ale właściciele doskonale sobie z nim radzą :)

 

Dodane przez: Czakenzo


312015
stycznia
Atol i Paloma za Tęczowym Mostem

Paloma
Paloma dzisiaj podczas operacji diagnostycznej została uśpiona.
Paloma nie została zagłodzona celowo.
W jelicie grubym znajdowała się zbita bryła, która okazała się zjedzoną szmatką. Utknęła w jelicie, rozkładała się i zatruwała organizm doprowadzając go na skraj śmierci.
Złe wyniki, które miała były spowodowane procesami gnilnymi i zapalnymi, jelito uległo martwicy.
Zagłodzenie organizmu było samoistne, organizm trawił się od środka.
Prawda jest taka, że nikt dopóki nie została otwarta nie był w stanie tego stwierdzić, żadne leczenie nie przyniosło by rezultatu.
A najgorsze jest w tym wszystkim to, że jelito było całe pozrastane, powinno wyglądać jak wstążka a wyglądało jak papka, nic nie mogliśmy już dla niej zrobić.
  Próbowaliśmy. Wczoraj nasza wolontariuszka jechała nawet kupić krew do transfuzji do Wrocławia na uniwersytet ponieważ doszło już prawie do całkowitego rozpadu czerwonych krwinek. Paloma dostawała najlepsze leki, miała doskonałą opiekę medyczną.
  W tym miejscu chcemy podziękować doktorowi Damianowi Rosińskiemu ( VET CARE z ul. Towarowej 603 174 609) który walczył o nią do samego końca i dzwonił jak trzeba było po nocy.

Chcemy wszystkim posiadaczy psów uczulić alby kontrolowali do czego zwierzęta mają dostęp, jeżeli widzicie, że pies zjadł, piłeczkę, magnesa z lodówki, watę z pluszaka obserwujcie czy zostało to wydalone z kałem. Jeżeli nie trzeba udać się do lekarza i zrobić prześwietlenie a nawet operację- zalegające w jelitach ciała obce są śmiertelne dla zwierząt.
I nie bójcie się prosić lekarzy o więcej, o badanie USG czy RTG.
Szybka diagnostyka ratuje życie

Dziękujemy wszystkim , którzy wpłacili pieniążki na Palomę, w poniedziałek będziemy mięli podsumowanie kosztów.

Atol
Atol przegrał walkę ze starością wczoraj rano. Był niekwestionowanym Królem Przytuliska a mimo to nie doczekał się domu. My jednak wiemy, że dobrze było mu z nami, dobrze mu było z jego Magdą. Znali się na wylot , kochali na zabój i tak było do samego końca. Do samego końca był głaskany, aż jego serce przestało bić.
Nie każdą walkę da się wygrać, chociaż by człowiek krzyczał, że zrobi wszystko i błagał i chciał tak mocno, że mógł by góry przenosić się nie da…
Atol w przytulisku spędził kilka lat, przez kila lat dał się poznać jako idealny stróż i groźny udawacz na włościach, jako super niania, zrównoważony kolega, kompan do zabaw, kulturny gentelman bo nawet gdy jakaś panna futro mu targała to grzecznie unikał awantury- wiedział facet co dobre.
Żegnaj Atol….



Dziś po raz kolejny pękły nam serca, nie wiemy ile jeszcze zniosą
 photo Beznbsptytuu_zpsi4kkcc4d.png

Dodane przez: Czakenzo


252015
stycznia
Paloma - potrzebne wsparcie i pomoc

Paloma była adoptowana z naszego przytuliska. Pies ideał, energiczna, radosna, okaz zdrowia. Kochała życie, ludzi, dzieci oraz inne zwierzęta.
Jednak jej właścicielka zachowała się nieodpowiedzialnie, oszukała nas i co gorsze pozwoliła aby z żywiołowego psa zostały jedynie skóra, kości i oczy.. te wielkie oczy przepełnione smutkiem i rozpaczą, gdy Paloma została zwrócona do Przytuliska.
Jak można spać i jeść spokojnie, jak gdzieś w kącie leży śmierdzące od choroby prawie że truchło psa? Jak ? Są ludzie, nie ma człowieczeństwa.
Fakty są takie : Paloma jest w stanie skrajnego zagłodzenia, wyniki badań krwi to potwierdzają, trzustka praktycznie nie pracuje, wyniki wątrobowe są podniesione, ma silną anemie, stan zapalny na poziomie 36 tyś. !, cukier miała 32 !!!, waży 8,9kg !!!, generalnie doszczętnie spustoszony organizm.
 Ponieważ żołądek nie jest w stanie trawić i mała wymiotuje trzeba nakarmić ją dożylnie.
Doktor powiedział, że na szczęście nerki jeszcze funkcjonują. Jest szansa na uratowanie jej ! Trzeba tylko wystartować z intensywnym leczeniem.
Ale kasa !
Prosimy, błagamy, pomóżcie nam płacić za kroplówki, zastrzyki, karmę recover i drogie tabletki na tarczyce, bez których Paloma nie przeżyje..
Nie chcemy na niej oszczędzać, nie powinniśmy ! Nie różnilibyśmy się niczym od ludzi, którzy znęcają się nad zwierzętami gdybyśmy ją zostawili.
Pomożecie, chociaż trochę, a my obiecujemy, że będziemy czuwać nad nią, wstawać w nocy i dokarmiać łyżeczkami, wynosić na rękach na dwór, okładać termoforkami i pilnować przy kroplówkach.
Nie raz pokazaliście, że w grupie siła, to co pomożecie?

Brzeskie Towarzystwo Miłośników Zwierząt
Bank Spółdzielczy
29 88700005 2002 0198 0749 0001

Dla przelewów zagranicznych:Swift: POLUPLPR
nr konta: PL 29 88700005 2002 0198 0749 0001
Z dopiskiem: NA LECZENIE PALOMY


Paloma przebywa obecnie w Domu Tymczasowym


 

Dodane przez: Czakenzo


72015
stycznia
Znalezione psy

Dzisiaj do Przytuliska trafiły 2 nowe psy

- Suka w typie staffika znaleziona na ulicy Cegielnianej, kręciła się tam kilka godzin

- Pies od 2 dni koczujący na fotelu na klatce schodowej przy ulicy Rybackiej

Szukamy właścicieli !

EDIT
Oba psy odebrane przez właścicieli :)




Dodane przez: Czakenzo


292014
grudnia
Sylwester i psy ;)

Już zaczynamy odczuwać ucieczki psów z powodu pojedynczych wystrzałów. Prosimy, starajcie się przez te parę dni nie puszczać psów luzem w terenie, gdzie mogą się takie hałasy przytrafić - szczególnie w przypadku psów które się ich boją. Pamiętajcie, że nawety pies, który na co dzień grzecznie przychodzi na zawołanie podczas spaceru, gdy usłyszy huk może przestraszyć się do tego stopnia, że zacznie zwyczajnie biec przed siebie na oślep!  Taka sytuacja może się skończyć nawet tragicznie, bo czworonóg w panice może wpaść pod np. samochód.


Każdy pies (czy to strachliwy czy też nie), ZAWSZE powinien mieć przypięta do obroży/szelek adresówkę. 

Jest to raczewj niewielki koszt, bo dosłownie parę złotych. Wystarczy że będzie na niej nr tel. do właściciela psa + ew. adres. Adresówkę można też wykonać samodzielnie.

W razie ucieczki psa, łatwiej będzie mu wrócić do domu i nie będzie musiał stresować się pobytem w Przytulisku lub innym miejscu tego typu.

 

przykładowe adresówki

Dodane przez: Estel


242014
grudnia
Święta, święta.. :)

 

Drogi Święty Mikołaju daj nam zaznać psiego raju.
Głodnym daj przysmaków miski niech radosne mają pyski.
Otwórz serca na kłopoty by w schroniskach te istoty przyjacielską dłoń poznały i znów ludziom zaufały.
A kolędy piękne nutki niech ukoją już psie smutki.

 

 photo CAM06615_zpsc719e1fc.jpg

Dodane przez: Estel


212014
grudnia
Słów jeszcze kilka o adopcjach :)

Czasami zdarzają się nam takie dni, że odechciewa się dosłownie  wszystkiego. Wiadomo jak jest. Niekiedy podczas interwencji spotykamy kolejnych ludzi, dla których przysłowiowy podwórkowy Burek jest wart mniej, niż nawet mebel czy element zastawy stołowej. Po raz kolejny tracimy wiarę bo jak to mówią - są ludzie, nie ma człowieczeństwa. Często borykamy się też z problemami w przytulisku, martwimy się o nasze psiaki -  zwłaszcza gdy tak jak teraz, minusowe temperatury na dworze są praktycznie codziennością.  I kiedy już wydaje się nam, że nasza praca idzie na marne, otwieramy skrzynkę pocztową a tam.. magiczne zdjęcia :) Dlaczego magiczne? Bo potrafią w ciągu kilku chwil przywrócić nam chęć do pracy i zapał, bo dzięki nim wiemy, że nasze działania mają sens i że gdzieś tam, czekają na nas czworonogi  źle traktowane, bite czy głodzone i tylko my możemy im pomóc. O jakich zdjęciach mowa? o tych wszystkich, które dostajemy od nowych właścicieli psów wyadoptowanych z Przytuliska. Uwierzcie, nie ma nic piękniejszego dla wolontariusza, niż widok psa, który całe swoje życie spędził na łańcuchu, który był wychudzony, chory czy niezrównoważony, a teraz bawi się, śpi na miękkim posłaniu czy podróżuje ze swoją nową rodziną :) I przede wszystkim - jest kochany.. To właśnie sprawia, że codziennie rano mamy siłę wstać i ruszyć do nierównej walki o zwierzęta i ich los. Jaki z tego morał? Jeśli jesteś właścicielem psa adoptowanego z przytuliska koniecznie przysyłaj zdjęcia dokumentujące jego nowe, lepsze życie.  Dla nas znaczy to naprawdę dużo :D

P.S - Tak, tak wzrok was nie myli. Na zdjęciu w lewym, górnym roku jest Ares :D Po blisko roku bezdomności i wielu niespełnionych deklaracjach adopcji, ten cudowny psiak w końcu trafił do wspaniałego domu, który w pełni podołał jego potrzebom i jest świadomy odpowiedzialności jaka na nim spoczęła. Pozostaje nam tylko życzyć im wielu pięknych chwil spędzonych razem z Areskiem :)

 photo Beznbsptytu1420u_zps577edae2.png

Dodane przez: Czakenzo


272014
listopada
Adopcje w tym tygodniu

Każde wyadoptowane psy z naszego przytuliska to wielka radość dla wolontariuszy :) Jednak są także te wyjątkowe psiaki, których przekazanie nowym właścicielom jest wręcz spełnieniem naszych marzeń, szczególnie wtedy, gdy zbliża się zima. O jakich czworonogach mowa? O cudownych psich seniorach. Adopcje psów starszych czy chorych są zdecydowaną rzadkością w praktycznie każdym schronisku w Polsce. Niewiele osób decyduje się podarować dom psu na jesień życia.. Zupełnie nie rozumiemy dlaczego. Lista zalet zabrania ze schroniska statecznego czworonożnego staruszka jest niebywale długa lecz nie o temu ma być poświęcony ten post. Otóż w tym tygodniu w naszym przytulisku zdarzyły się aż dwa takie małe cuda :) Adoptowane zostały 2 psiaki w podeszłym wieku - Gacek  Algida :)Ten, kto choć raz był w przytulisku na pewno zapamiętał czarnego, nieco jamnikowatego psa o siwym pyszczku który sypiał na oparciu kanapy w ,,biurze'' lub bezczelnie siedział sobie na stole :D - tak, to właśnie Gacek :D Algidę za to najczęściej można było spotkać na większym wybiegu u boku swojego psiego przyjaciela - Louisa (który nadal czeka na dom!). To była taka cicha, spokojna i urocza, drobniutka suczka.. tak się baliśmy, że nikt nie zechce dac jej drugiej szansy.. a tu proszę :D Bohaterom dzisiejszdego posta oraz ich nowym właścicielom życzmy wspaniałego życia z nowymi przyjaciółmi u boku.

http://i1150.photobucket.com/albums/o604/Czakenzo/adopcje_zps8db44228.png

Dodane przez: Czakenzo



Strona 1 2 3 4 5