Bezdomność



Przyczyny bezdomności

 Bezdomność zwierząt jest problemem bardzo złożonym. Jego przyczyny tkwią (wstyd się przyznać) w naszych -ludzkich zachowaniach. Jedynie przez zmianę swoich zachowań możemy przyczynić się do zmniejszenia się cierpienia bezdomnych zwierząt i rozwiązać lub przynajmniej zminimalizować ten problem.
Dlaczego bezdomność zwierząt istnieje? Oto kilka głównych przyczyn tego stanu:
  •  porzucanie zwierząt przez właścicieli
  •  pozbywanie się zwierząt z hodowli i targowisk
  •  panujące mody
  •  ucieczki zwierząt
  •  niekontrolowane rozmnażanie
 
  •  porzucanie zwierząt przez właścicieli
Porzucenie zwierzęcia, a w szczególności psa lub kota, przez właściciela bądź przez inną osobę, pod której opieką zwierzę pozostaje, jest prawnie uznane za znęcanie się nad zwierzęciem ( Ustawa o ochronie zwierząt, art. 6 ust 2 punkt 11). Oznacza to, że zgodnie z art. 35 ustawy jest przestępstwem! Mimo tego w Polsce co roku porzuca się dziesiątki tysięcy psów i kotów. Porzucenie to najczęściej rezultat nieprzemyślanej decyzji, braku pojęcia o tym, z czym związane jest posiadanie psa, jakie obowiązki spoczywają na właścicielu... Dla nieodpowiedzialnych właścicieli jest to tak proste jak wyrzucenie produktu, który nie spełnił ich oczekiwań. Dla zwierząt jest to traumatyczne przeżycie i najczęściej wyrok śmierci. Winę za ich tragiczny los ponoszą tylko i wyłącznie nieodpowiedzialni właściciele!  

Dlatego, zanim weźmiesz psa/ kota, zastanów się poważnie, razem z resztą domowników! Pomoże Ci w tym nasz Poradnik „Zanim przygarniesz”.  

  •  panujące mody na różnego rodzaju zwierzęta
  Kilka lat temu były modne rottweilery, co oczywiście powodowało spływanie ich szerokim strumieniem do schronisk, zjawisko nasiliło się jeszcze gdy prasa zaczęła straszyć ludzi rottweilerami... Moda na rottweilery się skończyła- zaczęła się teraz moda na amstaffy, pojawiają się różne historie związane z tymi psami i do schronisk zaczynają spływać szerokim strumieniem amstaffy... W Polsce od wielu lat panują przeróżne mody na zwierzęta- ludzie traktują modę dotyczącą zwierząt tak samo, jak modę na posiadanie jakiegoś gadżetu czy ubrania- po jakimś czasie przedmiot nudzi się i trafia na śmietnik. Problem w tym, że zwierzę nie jest przedmiotem, tylko czującą istotą.  Dlatego ważne jest, by zdać sobie sprawę, że to nie moda powinna kierować naszymi decyzjami w kwestii posiadania psa/kota. Tak samo, jak w kwestii zakładania rodziny, liczby dzieci, itd. – każdy powinien zdawać sobie sprawę ze swoich potrzeb i możliwości, i to one powinny wpływać na decyzje. 

  •  ucieczki zwierząt
 Ucieczki najczęściej dotyczą niewykastrowanych samców, ale są też takie rasy psów, np. beagle, które gdy złapią trop, potrafią iść za nim wiele kilometrów, nie zważając na to, co dzieje się wokół nich. Niektóre psy zrywają się ze smyczy na widok sarny czy zająca na spacerze w lesie. Każdy, nawet najbardziej posłuszny pies, nie posłucha właściciela, gdy w okolicy znajduje się suka w cieczce- popęd płciowy jest u tych zwierząt bardzo silny. Pies jest tak zaaferowany zapachem, który go zwabił, że bardzo łatwo o nieszczęście, np może wpaść pod samochód. Może też zdarzyć się, że nie będzie umiał z powrotem wrócić do domu, albo zostanie złapany przez pracowników schroniska. Najlepsze sposoby na ucieczki: 
  •  kastracja – raz na zawsze rozwiązuje problem ucieczek, ale to nie znaczy że wykastrowany pies może biegać nieoznakowany! Zawsze istnieje ryzyko zagubienia się psa! 
  •  każdy pies powinien mieć identyfikator z numerem telefonu, przytwierdzony do obroży I powinien być zaczipowany  
  •  nie karanie psa po powrocie z ucieczki. Pies zrozumie, że został ukarany za powrót do domu, może nawet zacząć się bać właściciela, i następnym razem nie wrócić. 
  •  na spacerze przywoływanie psa do siebie i nagradzanie za przyjście.Gdy pies ucieka z posesji, to oznacza, że ma słaby kontakt z domownikami i za rzadko wychodzi na spacery. Należy wtedy poświęcać psu więcej czasu, wychodzić na dłuższe spacery. 

  •  pozbywanie się zwierząt z hodowli i targowisk
 W Polsce istnieje ogromna ilość nielegalnych hodowli psów i kotów, które sprzedają „rasowe psy i koty bez rodowodu”. Trzeba sobie zdawać sprawę, że tak naprawdę nie istnieje coś takiego jak rasowe zwierzę bez rodowodu. WSZYSTKIE rasowe psy i koty maja rodowód.
Nie kupuj zwierząt od pseudohodowców! Nie kupuj zwierząt na bazarach i w sklepach zoologicznych, gdy pochodzą z niewiadomego źródła i nie mają swojego świadectwa pochodzenia.
·          zwierzęta są traktowane przez pseudohodowców jak przedmioty do pozyskiwania korzyści finansowych, są dla nich jedynie materiałem do reprodukcji i są eksploatowane aż do utraty zdrowia
·          gdy „zużyją się” (czyli przestaną być zdolne do rodzenia) są uśmiercane lub porzucane
·          te szczeniaki, które są chore, i te, które nie sprzedadzą się na targu, pseudohodowca bez oporów odwozi do schroniska. Schronisko nie ma wyboru – musi pieski przyjąć, bo taki hodowca ma mocny argument - może równie dobrze zostawić je w lesie albo w przydrożnym rowie…
·          spędzają życie pełne cierpienia w nieodpowiednich, urągających warunkach, nie zaspokaja się ich podstawowych potrzeb życiowych
·          są skazane na cierpienie, samotność, choroby
·          szczenięta/kocięta z nielegalnych hodowli są wyjątkowo silnie zagrożone chorobami i wadami dziedzicznymi. Ich rodzice prawdopodobnie nigdy nie zostali nawet przebadani pod tym kątem, lub wręcz są dalej używani do rozrodu pomimo stwierdzenia poważnych chorób. Kundelki nie mają problemów z wadami dziedzicznymi, ponieważ ich materiał genetyczny jest bardzo wymieszany, pula genów u rasowych psów jest bardzo uboga, i bardzo często rodzą się chore (np. ślepe, głuche dalmatyńczyki czy białe boksery), obciążone wadami genetycznymi (np. dysplazja stawów biodrowych u beagli), a także znacznie częściej cierpią na choroby psychiczne (np. schizofrenia u spanieli, bullterierów, hartów).

Miej pełną świadomość tego, że jeśli kupisz takiego szczeniaka czy kociaka, to znaczy, że istnieje popyt na zwierzęta z takich miejsc i produkcja będzie trwała nadal. Między innymi przez takie decyzje muszą cierpieć tysiące zwierząt. Zamiast kupić zwierzę, od razu zgłoś taką pseudohodowlę do instytucji nadzoru i organizacji walczących o prawa zwierząt.
  •  Nie kupuj zwierzęcia od handlarzy żywym towarem (na bazarze, na rynku, w złych warunkach)! Choć motywy jego nabycia możesz mieć najszlachetniejsze, np. ratowanie jego życia) efekt takiego postępowania i tak jest jeden – pseudohodowcy mają się coraz lepiej, a maltretowanych przez nich istot jest coraz więcej.
  •  Jeśli naprawdę chcesz pomóc wyrwać jakąś puchatą istotkę z nielegalnej hodowli, namawiaj sprzedawcę raczej, żeby zwierzaka ODDAŁ nie SPRZEDAŁ – jeżeli on zarobi, sytuacja będzie powtarzać się w nieskończoność! Jeżeli nie zgodzi się oddać zwierzaka, i nie uda mu się go sprzedać, możesz być spokojny – następnego dnia rano odbierzesz pieska/kotka w najbliższym schronisku.
Jeżeli naprawdę zależy Ci na poprawie losu zwierząt przygarnij niepowtarzalnego psa/kota ze schroniska. Nikt nie oszuka Cię, że masz przed sobą potomka medalistów, za to pracownicy chętnie pomogą w znalezieniu psa idealnego dla Ciebie. Twoje pieniądze nie zasilą kieszeni hodowcy, i zrobisz coś wspaniałego, godnego podziwu – uratujesz życie.
 
  •  niekontrolowane rozmnażanie
 Niemal każdy kocha małe, przeurocze pieski i kotki. Ale wiele osób przestaje się nimi interesować, kiedy dorosną.  Ten los dotyka dziesiątek tysięcy niechcianych zwierząt, które są corocznie porzucane i uśmiercane. A przecież to nie zwierzęta są winne, że się narodziły. To my nie kontrolujemy ich przyrostu naturalnego. W Polskich schroniskach żyje obecnie ok. 16 tys kotów i 70 tys psów, i domów dla nich nie ma... więc nie rozmnażaj! Rodzi się o wiele więcej zwierząt niż jest chętnych na nie! Sterylizacja zwierząt jest najskuteczniejszą formą kontrolowania ich liczebności i najskuteczniejszą metodą zapobiegania bezdomności zwierząt.

Upowszechnienie sterylizacji powoduje zmniejszenie liczby zwierząt bezdomnych trafiających do schronisk, i zmniejszenie kosztów ponoszonych przez społeczeństwo na bezdomne zwierzęta. Oczywiście, istnieją również inne metody: jeżeli bardzo nie chcesz kastrować swojego psa/kota, możesz po prostu podwiązać mu nasieniowody. Kastracja jednak niesie dużo większe korzyści dla zdrowia i zachowania samca.

Jeśli jesteś właścicielem suczki/kotki, możesz zdecydować się na podawanie jej środków hormonalnych w postaci tabletek lub zastrzyków. Jednak musisz wziąć pod uwagę że:  
·          tabletki wymagają stałego i regularnego podawania, ponadto nie są to środki przeznaczone specjalnie dla zwierząt, tylko "ludzkie" pigułki starej generacji, i nie są one dopasowane do naturalnych cykli hormonalnych kotek i suk. A jeśli zapomnisz o podaniu pigułki lub opóźnisz termin jej podania, natychmiast przestają one być skuteczne i może wystąpić ruja.
·          zastrzyki to duża, jednorazowa dawka hormonów stanowiąca ogromny szok dla organizmu samicy i duże obciążenie zwłaszcza dla wątroby.
·          Środki hormonalne są dość drogie, a podawać je trzeba stale, przez całe życie samicy. Płodność suk i kotek nie wygasa w sposób naturalny po osiągnięciu pewnego wieku (nie przechodzą one odpowiednika kobiecej menopauzy). Już po 2-3 latach kwota którą wydasz na środki hormonalne wyrówna się z kosztem sterylizacji.
·          Zaburzenia hormonalne wywołane podawaniem zastrzyków/tabletek bardzo znacząco zwiększają prawdopodobieństwo chorób.

Wielu właścicieli uważa, że jest w stanie upilnować suczkę/kotkę przed kontaktem z samcem, jednak podczas rui charakter samicy zmienia się, i pod wpływem instynktu nawet najbardziej ułożona samica nie będzie słuchała swojego właściciela, i wykorzysta pierwszą nadarzającą się okazje do ucieczki. Ponadto nie zakończony w sposób naturalny (czyli ciążą) cykl płciowy może prowadzić do poważnych chorób i stanów zwyrodnieniowych narządów rozrodczych: ropnego zapalenia macicy (tzw. ropomacicze), guzów nowotworowych na tle hormonalnym itp. 


Sposoby zapobiegania

 Nadpopulacja psów i kotów jest poważnym problemem nas wszystkich – choćby dlatego, że koszt wyłapania, przyjęcia i dożywotni pobyt w schronisku dla bezdomnych zwierząt jest opłacany z naszych podatków. Samo zamykanie zwierząt w schroniskach nie wystarczy. Jeżeli właściciele psów nie będą podejmować odpowiedzialnych decyzji, jeśli będziemy dalej wyrzucać zwierzęta, gdy tylko zaczną sprawiać nam problemy, schroniska będą nadal przepełnione tysiącami nieszczęśliwych, niekochanych zwierząt. Bądźmy odpowiedzialni i wybierzmy humanitarne rozwiązania.
Usypianie lub zamykanie zwierząt bezdomnych w schroniskach na stałe nie jest wyjściem – na ich miejsce pojawią się nowe. 
  •  sterylizacja (pozbawienie możliwości rozmnażania) zwierząt bezdomnych oraz domowych

    Zabieg sterylizacji jest normą we wszystkich cywilizowanych krajach oraz najskuteczniejszą metodą unikania niepotrzebnego przychówku.Liczba potomstwa jednej suki, które dalej się rozmnaża, może dojść od 50 do 200 sztuk tylko w ciągu jednego roku! My, ludzie udomowiliśmy zwierzęta i jesteśmy za nie odpowiedzialni. Nie tylko za naszego psa czy kota ale także za ich dzieci oraz dzieci ich dzieci. Miliony zwierząt co roku umiera z powodu głodu, chorób, braku właściwej opieki. Ślepe mioty są w bestialski sposób zabijane albo porzucane na śmierć z głodu lub wychłodzenia w lesie czy parku miejskim. Sterylizacja w sposób humanitarny zapobiega tym tragediom, a jednocześnie jest korzystna dla zdrowia psa/kota.
     
Zalety kastracji/sterylizacji
Ochrona suczki przed ropomaciczem.
Ropomacicze jest groźnym schorzeniem układu rozrodczego, nie leczone prowadzi do śmierci. Leczenie to jak  najszybsza sterylizacja. Często suki trafiające do lekarza są już w złym stanie, zatem narkoza jest bardziej niebezpieczna, a także sam zabieg jest bardziej skomplikowany. Rekonwalescencja po zabiegu jest także dłuższa, konieczna jest płynoterapia aby oczyścić organizm z toksyn. Sterylizacja nie dopuszcza do ropomacicza, gdyż zabieg ten polega na usunięciu macicy wraz z jajnikami i jajowodami. Wiadomo, że prawdopodobieństwo zachorowania na raka jajników czy macicy jest zerowe w momencie gdy narządy te zostały usunięte podczas zabiegu sterylizacji.

Ochrona przed nowotworem gruczołu mlekowego u suk i kotek.
Sterylizacja przed pierwszą cieczką/rujką zapobiega w dużym procencie guzom gruczołu mlekowego. Im później wykonuje się ten zabieg, tym jego funkcja zapobiegania wspomnianym nowotworom jest mniejsza.

Zapobieganie ciążom urojonym u suk i kotek.
To schorzenie jest nie tylko uciążliwe dla właściciela, ale i szkodliwe dla zdrowia fizycznego i psychicznego suk i kotek. Sterylizacja zapobiega ciążom urojonym w 100%.

Wysterylizowana samica staje się stabilniejsza psychicznie.
Wysterylizowane suczki nie mają zaburzeń hormonalnych, stąd ich zachowanie jest stabilne. Podczas cieczki suczki często są nerwowe, a dodatkowo ograniczamy ich aktywność ruchową ze względu na krótkie spacery. Po cieczce suczki często są bardziej pobudliwe i nerwowe. Po sterylizacji nie mamy już powodów do ograniczania spacerów, ani swobody naszego psa.

Kastracja samca zapobiega nowotworom układu płciowego oraz schorzeniom prostaty.
Analogicznie jak u suk pies nie może zachorować na raka jąder skoro ich nie ma. Kastracja samca zapobiega nowotworom, powstaniu przepuklin oraz schorzeniom prostaty.

Wykastrowany pies jest mniej pobudliwy, mniej agresywny do innych psów, nie ma skłonności do włóczęgostwa.
Wykastrowany samiec staje się mniej pobudliwy i agresywny, nie stacza walk z rywalami, nie poszukuje samicy, nie oddala się od domu  i nie naraża się na potrącenie lub śmierć pod kołami samochodu. Pies taki jest więc lepszym stróżem Twojego domostwa. Zabieg przeprowadzony u kocurów eliminuje nawyk znaczenia moczem o intensywnym zapachu pomieszczeń, w których zwierzę przebywa.

Kastracja i sterylizacja zapobiega przypadkowym ciążom, niekontrolowanemu przyrostowi naturalnemu u psów i kotów.
Nawet najbardziej uważny właściciel nie jest zawsze w stanie upilnować swojego zwierzaka. Wystarczy chwila nieuwagi i nie możemy już nic zrobić. Akt płciowy u psów jest dosłownie nierozerwalny. Nawet najlepiej wyszkolony pies nie posłucha swojego przewodnika jeśli na drugiej stronie ulicy jest suczka w cieczce.

Kiedy i gdzie zgłosić się po informację i pomoc w wysterylizowaniu zwierzęcia?
 U samców najlepszy termin tego zabiegu wypada w 6-8 miesiącu życia. Samice zaleca się sterylizować przed pierwszą rują/cieczką. Po zabiegu przeprowadzonym w młodym wieku zwierzę wraca do zdrowia w ciągu 2-3 dni. Zabieg przeprowadzony u starszego lub chorego zwierzęcia wiąże się z ryzykiem, powrót do zdrowia trwa dłużej, koszt zabiegu jest wyższy. Wiele miast prowadzi akcje sterylizacji, podczas których można wysterylizować zwierzę taniej, lub nawet całkowicie na koszt gminy.Zabiegu sterylizacji możesz dokonać w większości lecznic weterynaryjnych. Dobrze jest najpierw zorientować się wśród innych właścicieli zwierząt, które lecznice w Twojej okolicy są godne polecenia.Dodatkowe informacje na temat zabiegu sterylizacji/kastracji znajdziesz na stronie www.sterylizacje.pl

MITY I FAKTY DOTYCZĄCE STERYLIZACJI

MIT I : Suka musi choć raz mieć potomstwo.  

FAKT: Nie ma żadnych medycznych powodów dla których suczka musi urodzić. Jest wręcz przeciwnie. Ciąża i poród powodują zmiany hormonalne, które w przyszłości sprzyjają ciąży urojonej. Ciąża i poród to olbrzymi wysiłek dla organizmu suczki, który może skończyć się dla niej tragicznie.  

MIT II: Sterylizacja skraca życie zwierząt.
FAKT: Jest wręcz odwrotnie! Kastrowane kocury i psy rzadziej zapadają na infekcje dróg moczowych, nie chorują na nowotwory jąder czy najądrzy. Suki i kotki wysterylizowane przed pierwszą cieczką są dużo mniej narażone na zachorowanie na nowotwory gruczołu mlekowego, a w późniejszym czasie zabezpieczone przed ropomaciczem (groźnym schorzeniem, którego leczenie opiera się właśnie o zabieg sterylizacji).  

MIT III: Moje kocięta i szczenięta są tak cudowne, że na pewno znajdzie się dla nich dom.
FAKT: Mimo, że wszystkie maluchy są śliczne, to nie ma wystarczającej liczby chętnych by je adoptować. Gdy tylko zaczną dorastać i sprawiać problemy wiele osób pozbywa się odpowiedzialności i oddaje je do schroniska. Około 70% psów i kotów trafiających do schronisk w Polsce nie znajduje nowego domu i do końca swojego życia przebywa za kratami schroniska.  

MIT IV: Doświadczenie porodu poprawia charakter suki.
FAKT: Psy i koty, które poddano sterylizacji są stabilniejsze psychicznie, mniej dominujące i bardziej przywiązane do właścicieli.  

MIT V: Pies po kastracji staje się leniwy.
FAKT: Kastracja eliminuje włóczęgostwo, którego skutki bywają częstokroć tragiczne. Dwumetrowe ogrodzenie, czy ruchliwa ulica nie stanowią żadnej przeszkody dla psa, którego prowadzi instynkt. Taka wycieczka często kończy się wypadkiem komunikacyjnym, z którego bardzo rzadko nasz pies wychodzi bez szwanku.  

MIT VI: Sterylizacja jest nienaturalna.
FAKT: Zwierzę udomowione nie żyje w zgodzie z naturą!W środowisku naturalnym płodność zwierząt podlega nie tylko regulacji hormonalnej ale i skomplikowanym zależnościom w grupie osobników obu płci. Zwierzę udomowione funkcjonuje w nowej grupie, tym razem składającej się z ludzi, co musi w oczywisty sposób zmienić jego reakcje seksualne. Czy naturalne jest leczenie zwierząt? Czy naturalne są szczepienia? Czy naturalne jest życie i śmierć w schronisku? Topienie ślepych miotów? Sterylizacja jest w tym wypadku najlepszym NIENATURALNYM rozwiązaniem!  

MIT VII: Zabieg sterylizacji jest ryzykowny.
FAKT: Zabiegi te przeprowadzane są przez lekarzy weterynarii bardzo często, są to rutynowe zabiegi. Środki używane do narkozy są bezpieczne i dobierane indywidualnie do każdego zwierzaka. Po dziesięciu dniach zapominamy, że nasze zwierzę miało jakikolwiek zabieg. Ryzyko związane z narkozą jest mniejsze niż ryzyko zachorowania na choroby narządów rozrodczych przez sukę/kotkę niesterylizowaną, jak również mniejsze niż ryzyko śmierci samicy wskutek powikłań możliwych podczas ewentualnej ciąży i porodu. Czy wiesz, że śmiertelna dla kotów choroba, jaką jest FIP przenosi się wyłącznie podczas kopulacji zdrowego zwierzęcia z chorym partnerem? Nie istnieje szczepionka chroniąca przed tą chorobą. Jeśli masz kota „wychodzącego”, to jedynym sposobem ochrony jest kastracja/sterylizacja, dzięki której całkowicie eliminuje się popęd seksualny zwierzęcia i związane z nim ryzykowne zachowania.

MIT VIII: Nie wysterylizuję suczki bo tak fajnie jest mieć szczeniaki.
FAKT: Chcesz zaspokoić swój instynkt macierzyński? Zapraszam do najbliższego schroniska. Tam zawsze znajdą się zwierzaki, które potrzebują pieszczot i czułości. Przyda się każda para rąk!  

MIT IX: Zwierzęta też potrzebują przyjemności z seksu oraz chcą zaspokoić instynkt macierzyński
FAKT: Zwierzęta nie odczuwają własnej seksualności czy przyjemności z seksu. Do rozmnażania pcha je tylko i wyłącznie silny instynkt. Tak silny, że kotka decyduje się na stosunek seksualny który jest dla niej bardzo bolesny. Po odchowaniu młodych lub ich śmierci zwierzęta od razu są znowu gotowe do rozmnażania. Nie podejmują tak jak ludzie, świadomych decyzji o posiadaniu potomstwa, opiekują się swoimi dziećmi tylko do czasu narodzenia się kolejnych. Gdy ich potomstwo ma kilka miesięcy, po prostu odganiają je od siebie, nie troszczą się o jego przyszłość, nie odczuwają potrzeby bycia ojcem czy matką, więc porównywanie ich odczuć do ludzkich nie ma sensu.
 
  •  Znakowanie zwierząt – czyli jak ułatwić znalezienie zwierzęcia zanim zaginie


·          tzw. adresówki (nazwisko, adres, telefon) 
 Zawsze wychodź na spacery z psem na smyczy, i nie zdejmuj mu obroży poza domem. Do obroży przyczep breloczek (do kupienia np. w punkcie dorabiania kluczy i grawerowania tabliczek), na którym będzie widoczne imię psa lub kota, i Twój numer telefonu – to zaoszczędzi zwierzakowi stresu w wypadku zagubienia – od razu zostaniesz poinformowany.
·          tatuaże Tatuaże stosuje się coraz rzadziej, choć w przypadku psów rasowych urodzonych w Polsce tatuowanie szczeniąt jest obowiązkowe. Informacje o osobach, które wykonują tatuaże zwierząt można uzyskać w związkach hodowców. Trzeba pamiętać, że to bolesna forma znakowania, dlatego w przypadku braku tatuażu u zwierzaka lepiej go zachipować. Tatuaże nie są też najlepszą formą znakowania zwierząt - wybarwiają się bądź zacierają, brak jest też prawidłowych schematów identyfikacyjnych oraz profesjonalnie prowadzonych rejestrów.
·          microchipy Identyfikacja za pomocą microchipa staje się coraz bardziej popularna i, jeśli jest prowadzona w prawidłowy sposób, jest najdoskonalszą i najmniej szkodliwą spośród dotychczas poznanych metod. Polega ona na wszczepieniu microchipa z piętnastocyfrowym kodem zwierzęciu i umieszczeniu danych właściciela w specjalnie utworzonej bazie. Dzięki takiemu systemowi natychmiast identyfikuje się właściciela psa, co chroni psa przed stresującym pobytem w schronisku. Zabieg jest praktyczne bezbolesny – microchip jest maleńki, mieści się w igle nieco grubszej niż normalna igła do zastrzyków, jest wstrzykiwany w okolice karku. Zwykle zwierzęta reagują podobnie, jak w przypadku zwykłego zastrzyku. Dopuszczalne są dwa miejsca implantacji microchipa na ciele psa bądź kota: microchip jest implantowany podskórnie na grzbiecie pomiędzy łopatkami bądź podskórnie w środkowej części szyi po jej lewej stronie. Miejsce pomiędzy łopatkami powoduje zdecydowanie mniejszy dyskomfort dla naszego czworonoga, a ze względu na swoje anatomiczne usytuowanie obniża ryzyko ewentualnej migracji czy powikłań. Mikroprocesor nie powoduje żadnych reakcji alergicznych. Każdy microchip posiada swój unikatowy numer odczytywany przy pomocy specjalnego czytnika, w który wyposażone zostaną np. patrole Straży Miejskiej. Pod tym numerem w komputerowej bazie danych zapisywane są dane osobowe właściciela zwierzęcia - imię, nazwisko, pełny adres z numerem telefonu oraz podstawowe dane dotyczące zwierzęcia. Koszt wszczepienia microchipa waha się od 50 do 100 zł. Wiele gmin prowadzi nieodpłatne akcje chipowania psów i kotów, które często towarzyszą akcji szczepienia psów przeciw wściekliźnie.

Sprawdź, czy w Twojej przychodni weterynaryjnej można zachipować psa. Jeśli tak, wystarczy przyjść do przychodni z dowodem osobistym i wypełnioną aktualną książeczką szczepień. Niestety, w Polsce służby nie zawsze działają skutecznie, dlatego nawet jeśli zachipowaliśmy psa, nie wypuszczajmy go bez breloczka. Będzie wtedy podwójnie zabezpieczony – w wypadku zgubienia obroży z breloczkiem zabezpieczeniem będzie chip, w wypadku niemożności sprawdzenia numeru chipa pomoże breloczek.

  •  Nie kupowanie lub adoptowanie zwierząt po wpływem impulsu lub jako prezentu
 Co roku tysiące Polaków popełnia ten błąd: przechodzi obok sklepu, przychodzi do znajomych, wyjeżdża na wakacje, widzi tam śliczną futrzaną kuleczkę, wyciąga z kieszeni pieniądze i kupuje ją, a po roku… zabija, porzuca, oddaje do schroniska. Zwierzę to nie zabawka, ani gadżet, który można wyrzucić gdy już się znudzi! To żywa, czująca istota wymagająca szacunku i troskliwej opieki. Zanim zdecydujesz się na zwierzaka, musisz wziąć pod uwagę fakt, że spędzi on u Ciebie wiele lat, a z tym wiąże się wiele kłopotów, kosztów i pracy. Musisz także wiedzieć, że ze ślicznej puchatej kuleczki wyrasta duży pies/kot. Kupując małego bernardyna czy owczarka na wakacjach w Zakopanem bądź świadom tego, że zwierzę za rok będzie ogromnym, silnym, potrzebującym dużo przestrzeni i ruchu psem!

Przy wyborze zwierzęcia dla siebie musisz wziąć pod uwagę przede wszystkim jego wymagania, a nie piękny wygląd. Musisz dowiedzieć się, jakich warunków wymaga i czy możesz mu je zapewnić.Nie wolno dokonywać zakupu pod wpływem impulsu, tylko, dlatego, że akurat masz pieniądze i spodobało się Ci jakieś piękne maleństwo, nie wolno decydować się na zwierzę po presją innych osób. Zanim pod Twój dach trafi pies/kot, musisz się do tego przygotować, bo posiadanie zwierzęcia to nie tylko przyjemność, ale przede wszystkim obowiązki. Ta zasada nie dotyczy tylko kotów czy psów, tak samo należy przygotować się do posiadania królika czy szczura.Wielu ludzi nie wie jak należy się nimi opiekować. Myślą, że gryzoń to maskotka, którą będą nosić na rękach i którą pokochają ich dzieci. A prawda jest taka, że gryzonie także potrafią być agresywne, znaczą teren, niszczą sprzęt (szczególnie kable), gryzą.

Odpowiedzialne decyzje podejmuje się w takiej kolejności:
  •   Zastanawiamy się: dlaczego chcę mieć takie zwierzę? Jeśli zamierzasz kupić sobie amstaffa albo yorka by dodać sobie męskości/kobiecości i zwrócić na siebie uwagę płci przeciwnej podczas spaceru, to lepiej idź na siłownię/do kosmetyczki.
  •  Czy na pewno chcę mieć takie zwierzę? Czy jest to decyzja wymuszona przez dziecko, rodzeństwo? A może dałem się uwieść modzie? Jeżeli decyzje wymusza na Tobie ktoś inny to zastanów się, kiedy tej osobie znudzi się nowy podopieczny.
  •  Szukamy informacji na temat zwierzęcia: jakie ma potrzeby, czy może zostawać samo w domu, ile trzeba mu poświęcić czasu…
  •  Spisujemy na kartce wszystkie obowiązki, które wiążą się z posiadaniem danego zwierzęcia (musisz zapewnić mu: miejsce, jedzenie, codzienną pielęgnację, spacery, zabawę, opiekę lekarską, zaufanego opiekuna na czas wakacyjnych wyjazdów…).
  •  Konsultujemy nasze plany z resztą domowników, podejmujemy decyzję wspólnie – wszyscy muszą się zgodzić! Pamiętamy przy tym, że zwierzęta żyją kilkanaście lat i decydując się na jakieś, wiążemy się z nim na cały ten czas.
  •  Przygotowujemy się mentalnie i materialnie do przyjęcia nowego domownika, kupujemy niezbędne przedmioty, urządzamy mu kącik w naszym domu
  •  Przyjmujemy zwierzaka pod swój dachDecyzja o posiadaniu zwierzęcia powinna zawsze wypływać od przyszłego właściciela, dlatego nigdy nie kupuj zwierząt jako prezentu – niespodzianki. Niechciane prezenty cierpią samotność, brak właściwej opieki, przemoc, trafiają do schronisk. Jeżeli jesteś rodzicem, i kupujesz zwierzątko dziecku, to tak naprawdę bierzesz obowiązki na siebie- to Ty jesteś dorosły, to Ty zdecydowałeś się na posiadanie zwierzęcia. Bądź tego świadom.

  •  Nie kupowanie pseudohodowlanych zwierząt
Kupując zwierzęta od pseudohodowców, przyczyniamy się do zwiększenia liczby bezdomnych i cierpiących zwierząt. Pomyśl sam- jeżeli hodowca nie dostawałby pieniędzy za kolejne „wyprodukowane” pieski/kotki/króliczki… musiałby zrezygnować z rozmnażania zwierząt w nieskończoność. Zasada jest prosta – to popyt kreuje podaż. Kupując zwierzątko w sklepie zoologicznym czy u hodowcy powodujesz, że na jego miejsce trafi następne!Gdyby większość ludzi postępowała właśnie w ten sposób – zamiast kupować zwierzęta od hodowców, przygarniałaby te ze schroniska, szybko udałoby się zmniejszyć populację bezdomnych i cierpiących zwierząt. Pseudohodowcy przestaliby rozmnażać zwierzęta i obciążać schroniska tymi, które nie nadają się do sprzedaży.

  •  Adoptowanie zwierząt ze schronisk
 Jeśli naprawdę zdecydowałeś się na zwierzę w domu to adoptuj je. W tej chwili w schroniskach znajdują się nie tylko psy i koty, ale także króliki, szczury, świnki morskie, i inne porzucone „niechciane prezenty”. Wszystkie spragnione są uczucia i domu, z utęsknieniem czkają na ludzi chcących dać im prawdziwy dom i opiekę. Na stronach poświęconych adopcji lub w schronisku na pewno znajdziesz wspaniałego towarzysza idealnego dla Ciebie, i uratujesz mu życie.

Jeżeli decydujesz się na przyjście do schroniska, adopcja będzie wyglądała następująco:
  •   odwiedzasz schronisko
  •  znajdujesz zwierzaka dla siebie
  •  zbierasz jak największej ilości informacji dotyczących tego zwierzęcia od pracowników
  •  pracownicy pozawalają Ci przebywać ze zwierzęciem – wyjść na chwilę na spacer, posiedzieć w pomieszczeniu gospodarczym. Poznajecie się (Uwaga – jeżeli masz dziecko, postaraj się zabrać je ze sobą, tak żebyś mógł stwierdzić, czy zwierzak może przebywać w domu z dziećmi.)
  •  podejmujesz decyzję
  •  jesteś proszony do lekarza weterynarii
  •  dostajesz książeczkę zdrowia oraz potrzebne informacje o stanie zdrowia zwierzęcia
  •  podpisujesz umowę adopcyjną, czyli zobowiązanie do zapewnienia zwierzęciu właściwych warunków bytowania
  •  schronisko wydaje zwierzęta bezpłatnie, ale możesz przy okazji adopcji wpłacić datek na rzecz schroniska. Są to datki całkowicie dobrowolne, dla ciekawostki można dodać że wysokości wpłat wahają się od kilkunastu złotych do kilkunastu tysięcy złotych.

Jeżeli adoptujesz zwierzę od osoby prowadzącej dom tymczasowy, prawdopodobnie zostaniesz poproszony o tzw wizytę przedadopcyjną - tymczasowy opiekun przyjdzie do Ciebie do domu ze zwierzęciem i zobaczy, czy możesz zapewnić zwierzęciu odpowiednie warunki. To wspaniała okazja żeby przekonać się, czy zwierzak rzeczywiście pasuje do Twojej rodziny i czy będziecie się czuli razem dobrze. Tymczasowy opiekun podpisze z Tobą umowę adopcyjną, podobną do tej którą podpisuje się w schronisku. Po przygarnięciu zwierzaka dobrze jest co jakiś czas informować tymczasowego opiekuna o dalszym, już szczęśliwym losie zwierzęcia.

PAMIĘTAJ: ani tymczasowy opiekun, ani w schronisku nikt nigdy się nie obrazi jeżeli przygarniesz zwierzę i po kilku dniach przyprowadzisz je z powrotem, bo nie zaakceptowało Twoich dzieci, innych zwierząt albo nie potrafi samo zostawać w domu. Nikt do takiej osoby nie ma pretensji! Staraj się mądrze i dobrze wybierać zwierzę, bo jest to dla niego na pewno straszne przeżycie, ale jeżeli dzieje się coś, z czym nie możesz sobie poradzić – lepiej od razu zgłoś to schronisku/ tymczasowemu opiekunowi. I nie obawiaj się spróbować jeszcze raz z innym zwierzęciem. Jeżeli nie spróbujesz, to nie dasz żadnemu zwierzęciu szansy na nowe życie. Jeżeli spróbujesz mądrze, są wielkie szanse, że się uda!



Dlaczego warto pomagać

Psy i koty to pierwsze udomowione przez człowieka zwierzęta. Gdy człowiek zrezygnował z wędrownego trybu życia i zaczął osiedlać się na dłuższy czas w jednym miejscu, szybko odkrył, że te pojętne i inteligentne zwierzęta mogą być mu przydatne. Bardzo skorzystaliśmy na udomowieniu psów – zaczęły pomagać w polowaniu, strzec osad ludzkich. Później zaczęto hodować psy i koty dla przyjemności – z towarzyszów życia stały się raczej maskotkami. Maskotkami hodowanymi na masową skalę i całkowicie zależnymi od człowieka, które nie potrafią już przeżyć samodzielnie. Dlatego to właśnie my, ludzie jesteśmy odpowiedzialni za los tych zwierząt, którym odebraliśmy możliwość bytowania w naturalnych warunkach. Sami skazaliśmy je na siebie -  naszą dobrą lub złą wolę i wiedzę lub niewiedzę.  
To my, ludzie udomowiliśmy zwierzęta pozbawiając je umiejętności samodzielnego życia - weźmy za to odpowiedzialność - bezdomność zwierząt jest spowodowana przez ludzi!
Udomowione zwierzęta doznają od ludzi najwięcej zła. Oczywiście, nie jest to spowodowane tylko i wyłącznie złą wolą ludzi. Często, a może nawet najczęściej, w grę wchodzi niewiedza, ale nie zmienia to faktu, że to my, ludzie naszymi decyzjami powodujemy bezdomność i cierpienie zwierząt. Każdego roku wiele tysięcy bezdomnych psów i kotów umiera niepotrzebnie, i nie ma to dla nich znaczenia, czy cierpią i umierają z powodu decyzji nieprzemyślanych, bezmyślnych, nieodpowiedzialnych czy okrutnych...

Dlaczego powinniśmy zajmować się bezdomnymi zwierzętami?

 
  •  ludzie udomowili zwierzęta pozbawiając je umiejętności samodzielnego życia
 Psy pierwotnie żyły w stadach, świetnie radząc sobie ze zdobywaniem pokarmu w grupie. Były sprytne i zaradne, nie potrzebowały niczyjej pomocy by przeżyć. Koty prowadziły bardziej samotny tryb życia, miały silny instynkt terytorialny,  polowały najczęściej w pojedynkę, również doskonale radziły sobie w swoich naturalnych warunkach.Psy i koty to pierwsze udomowione przez człowieka zwierzęta. Gdy człowiek zrezygnował z wędrownego trybu życia i zaczął osiedlać się na dłuższy czas w jednym miejscu, szybko odkrył, że te pojętne i inteligentne zwierzęta mogą być mu przydatne. Bardzo skorzystaliśmy na udomowieniu psów – zaczęły pomagać w polowaniu, strzec osad ludzkich. Później zaczęto hodować psy i koty dla przyjemności – z towarzyszów życia stały się raczej maskotkami. Maskotkami hodowanymi na masową skalę i całkowicie zależnymi od człowieka, które nie potrafią już przeżyć samodzielnie. Dlatego to właśnie my, ludzie jesteśmy odpowiedzialni za los tych zwierząt, którym odebraliśmy możliwość bytowania w naturalnych warunkach. Sami skazaliśmy je na siebie -  naszą dobrą lub złą wolę i wiedzę lub niewiedzę.
  •  bezdomność zwierząt jest spowodowana przez ludzi
Udomowione zwierzęta doznają od ludzi najwięcej zła. Oczywiście, nie jest to spowodowane tylko i wyłącznie złą wolą ludzi. Często, a może nawet najczęściej, w grę wchodzi niewiedza, ale nie zmienia to faktu, że to my, ludzie naszymi decyzjami powodujemy bezdomność i cierpienie zwierząt. Każdego roku wiele tysięcy bezdomnych psów i kotów umiera niepotrzebnie, i nie ma to dla nich znaczenia, czy cierpią i umierają z powodu decyzji nieprzemyślanych, bezmyślnych, nieodpowiedzialnych czy okrutnych.
  •  zwierzęta pomagają nam w codziennym życiu
Zwierzęta zostały udomowione właśnie w tym celu – są wielką pomocą dla człowieka. Pierwotnie pomagały tylko w pilnowaniu osiedli ludzkich i polowaniach. W obecnych czasach spełniają znacznie więcej funkcji.
                                 
A przecież zwierzęta pomagają nam w codziennym życiu...
 Zwierzęta zostały udomowione właśnie w tym celu – są wielką pomocą dla człowieka. Pierwotnie pomagały tylko w pilnowaniu osiedli ludzkich i polowaniach. W obecnych czasach spełniają znacznie więcej funkcji. Pracują w:

·                             Policji 
Są wspaniałymi obrońcami-patrolują teren i dbają o porządek i bezpieczeństwo np. podczas imprez masowych-biorą udział w pościgach, potrafią błyskawicznie dopaść i obezwładnić przestępcę-przeszukują teren i pomieszczenia w poszukiwaniu, narkotyków, śladów ludzkich, skradzionych przedmiotów, materiałów wybuchowych, broni palnej, łusek z nabojów, zwłok (także pod ziemią i w wodzie)-wskazują drogę ucieczki i miejsce ukrycia przestępcy-identyfikują sprawców kradzieży, napaści, dealerów narkotykowych-doskonale odnajdują zaginionych ludzi, często ratując im życie-pomagają w konwojowaniu osób-pomagają w ratowaniu tonących W roku 2006 psy „wykorzystane” zostały ponad 180 tys. razy. Ujęły prawie 10.400 osób, ponad 100 odnalazły. Odnalazły także ponad 4,5 tys. przedmiotów. Imponujące?

·                              Dogoterapii (kynoterapii) i felinoterapii
To metoda rehabilitacji osób niepełnosprawnych – dogoterapia wykorzystuje psy, a felinoterapia koty jako terapeutów. Obie metody służą głównie do rehabilitacji ruchowej, ale mają również pozytywny wpływ na psychikę, przynoszą rozluźnienie, oprawiają nastrój, zmniejszają poczucie samotności. Zalecane są szczególnie cierpiącym na autyzm, porażenie mózgowe, upośledzenie umysłowe, niedowład kończyn Jest to wspaniała metoda rehabilitacji dla dzieci, ponieważ łączy się z zabawą. Psy i koty nie oceniają ludzi ze względu na ich ułomności, mają w sobie ogromne pokłady ciepła i cierpliwości.

·                              ratownictwie 
Ratują ludzi zagrożonych utonięciem- tropią zaginionych- wykrywają pod warstwą śniegu ofiary lawiny o wiele szybciej niż sondujący ratownicy- w najbardziej niezawodny sposób wykrywają obecność człowieka pod gruzami na terenie katastrofy budowlanej lub trzęsienia ziemi 

·                              z niewidomymi ludźmi
Psy- przewodnicy są wielka pomocą dla niewidomych osób: potrafią prowadzić swojego właściciela nawet po nieznanym terenie, jeździć tramwajami i autobusami (wskazują także wolne miejsce), zaznaczać krawężniki, prowadzić chodnikiem, omijać przeszkody, zaznaczać i szukać schodów, prowadzić po nich, szukać drzwi, pokazywać klamkę, podnosić przedmioty… Takie psy bardzo ciężko pracują będąc całkowicie skoncentrowanymi na służeniu człowiekowi i opiece nad człowiekiem. Ich praca czasami jest bardzo abstrakcyjna dla zwierzęcia, które musi np. uważać na przedmioty na wysokości czasami nawet 2 metrów. 

·                              jako towarzysze osób niepełnosprawnych ruchowo 
Dla osób niepełnosprawnych ruchowo codzienne czynności są często barierami nie do pokonania. Pies towarzyszący jest dla nich wspaniałym pomocnikiem w codziennych wyzwaniach. Każdy pies towarzyszący jest szkolony odpowiednio do potrzeb danej osoby. To może wydawać się niesamowite, ale takie psy potrafią (po dostosowaniu mieszkania do możliwości psa) otwierać lodówkę i podawać wybrany produkt, a następnie wyrzucać opakowanie do kosza, odbierać telefon, pomagać w robieniu zakupów, gasić i zapalać światło, podać wózek, otwierać i zamykać drzwi za właścicielem, ciągnąć wózek na ulicy, pomagać w korzystaniu z łazienki, która nie jest przystosowana dla niepełnosprawnych, wkładać i zdejmować ubrania, wyjmować i chować przedmioty z i do szafy, usuwać przeszkody z drogi wózka, używać dzwonka do drzwi, szczekać w celu wezwania pomocy, a nawet serwować kawę w specjalnym pojemniku!  

·                              dbają o nasze bezpieczeństwo 
Nie tylko duże, przeszkolone do obrony lub patrolowania terenu psy, ale każde praktycznie zwierzę, zarówno kot jak i mały pies, mieszkające z człowiekiem może uratować właścicielowi życie – zwierzęta wyczuwają np. zapach ulatniającego się gazu, pożar, nadchodzące trzęsienie ziemi, powódź i inne tego typu katastrofy, zbliżający się atak padaczki, a także złe intencje ludzi i informują wyraźnie właściciela o zagrożeniu. 

·                              są jedynym skutecznym „środkiem” w walce z gryzoniami 
Koty od wieków są doceniane przez ludzi jako naturalny wróg gryzoni. Dzięki obecności kotów nie musimy rozstawiać trutek na szczury, które zagrażają zatruciem dzieci i zwierząt domowych.


źródło: wybierzmiska.pl


Brzeskie Towarzystwo Miłośników Zwierząt - Przytulisko Przytul Psisko - Bezdomność